Nad jeziorem Podkówka powstaną apartamenty

Nad jeziorem Podkówka powstaną apartamenty

WPB nad tym olsztyńskim akwenem rozpoczęło prace budowlane, które przez blisko cztery lata były powstrzymywane przez okolicznych mieszkańców.

Nad Podkówką – na Redykajnach – dominuje zabudowa jednorodzinna, ale są też bloki. Warmińskie Przedsiębiorstwo Budowlane chciało postawić tam kolejne trzy wielorodzinne obiekty. Zdaniem okolicznych mieszkańców zniszczyłyby one jednak unikalny wygląd okolicy.

Spór o lokalizację tej inwestycji trwał blisko cztery lata. W sprawę zaangażowali się m.in. radni, a także osiedlowi społecznicy. Kompromisowym rozwiązaniem miała być zamiana gruntów zaproponowana przez miasto. Samorząd próbował też ograniczyć dewelopera, uchwalając odpowiedni plan zagospodarowania przestrzennego. Ratusz odmówił także wydania WPB pozwolenia na rozpoczęcie budowy. Tę decyzję uchylił jednak wojewoda.

Szefowie WPB liczą, że atrakcyjna lokalizacja będzie magnesem dla potencjalnych nabywców. „Mając na względzie szczególny charakter otoczenia, tj. oddalone o niespełna 114 m jezioro, las, oraz niską zabudowę jedno- i wielorodzinną, postanowiliśmy wkomponować w ten nietuzinkowy krajobraz trzy kameralne budynki o stonowanej, eleganckiej architekturze” – czytamy w reklamie dewelopera.

Leszek Cichy, prezes Warmińsko-Mazurskiego Przedsiębiorstwa, zaznacza, że nad Podkówką powstaną budynki zaledwie trzykondygnacyjne, składające się z parteru, piętra i poddasza. – Ich budowę chcemy zakończyć w przyszłym roku – zapowiada. – Łącznie ma powstać blisko 40 mieszkań, choć może być ich mniej, bo nabywcy chcą łączyć lokale, zwiększając ich powierzchnie.z14037342Q

WPB chce również ograniczyć liczbę samochodów, które miałyby parkować wokół tych budynków, dlatego większość z nich znajdzie się w podziemnych parkingach.

Prowadzoną inwestycję bacznie obserwują okoliczni mieszkańcy. Zwrócili już uwagę na ciężarówki przyjeżdżające na plac budowy. – Nośność drogi prowadzącej na budowę jest ograniczona do 10 ton, a widać, że korzystają z niej znacznie cięższe samochody. W tej sprawie interweniowałem już na ostatniej sesji rady miasta – mówi radny Robert Szewczyk.z14037340Q

Prezes Cichy zapewnia, że wszystko odbywa się zgodnie ze zgodą wydaną przez ratusz. – Mamy ustalony tonaż dla samochodów jeżdżących wyłącznie na potrzeby budowy – mówi. – I jest on przestrzegany. Jeżeli jednak dojdzie do jakiegoś uszkodzenia drogi, to na pewno wszystkie usterki usuniemy po zakończeniu inwestycji.

Żródło olsztyn.gazeta.pl