Szybciej przez wyremontowaną Bałtycką? Duży znak zapytania

Szybciej przez wyremontowaną Bałtycką? Duży znak zapytania

Za dwa miesiące kierowcy pojadą nową ulicą Bałtycką. To czy będzie się nią jeździło szybciej, stoi jednak pod znakiem zapytania. Na ulicy pojawią się bowiem aż trzy dodatkowe światła.

Już tylko dwa miesiące zostały firmie Pol-Dróg na dokończenie budowy ul. Bałtyckiej w stopniu, w którym będzie nadawała się do jazdy. Według umowy, powinno stać się to nie później niż do 15 grudnia.

Żeby tylko często nie padało

Sprawdziliśmy, jak wyglądają postępy prac. Przypomnijmy, że w sierpniu drogowcy dokończyli pierwszą nitkę drogi — tę po stronie szkół i Lidla — i przenieśli się z pracami na drugi nitkę. W ciągu dwóch miesięcy osiągnęli duży postęp. Drogowcy posuwają się z pracami od strony wiaduktu w stronę ronda. — Wygląda na to, że zdążymy w tym roku — mówi jeden z pracowników Pol-Drogu — Warunek jest tylko jeden — pogoda. Taka jak jest teraz, bardzo nam pasuje. Nie może być zbyt wiele dni deszczowych.

— Na razie prace idą zgodnie z harmonogramem, na budowie nie ma poważniejszych problemów, ale odetchnę dopiero wtedy gdy na nowej drodze przetną wstęgę — dodaje Jerzy Roman, dyrektor Zarządu Dróg, Zieleni i Transportu.

Drogowcy po udrożnieniu drogi mają prowadzić prace wykończeniowe, które mają skończyć się do czerwca 2014. Wiosną na chwile wpadnie na jezdnie ciężki sprzęt, by położyć na budowanej obecnie nitce ostatnią tzw. ścieralną warstwę asfaltu.

Wielki las syngalizatorów

Nową drogą z pewnością będzie jechało się wygodniej, nie wiadomo jednak, czy szybciej. Na nieco ponadkilometrowym odcinku będzie w sumie aż pięć sygnalizacji. O trzy więcej niż do tej pory. Patrząc od strony ronda Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, na pierwsze światła natkniemy się już na skrzyżowaniu z ul. Zieloną, kolejne światła, te istniały od dawna, spotkamy przy skrzyżowaniu z al. Przyjaciół. Kolejny nowy sygnalizator będzie zlokalizowany przy szkole ekonomicznej, a później będziemy mieli światła przy skrzyżowaniu z ul. Rybaki (te już były wcześniej). „Świetlisty szlak” zamknie ostatnia sygnalizacja tuż przy wiadukcie.

Co kierowało Zarządem Dróg, Zieleni i Transportu, że zainstalował na tak krótkim odcinku aż tyle świateł? — Przy ul. Zielonej i przy ekonomiku jezdnia będzie miała szerokość kilkunastu metrów. Pokonanie jej bez sygnalizacji byłoby utrudnione. Dodatkowo przy przejściach będą też lewoskręty dla samochodów, światła ułatwią im zjazd z głównej drogi — mówi Paweł Pliszka, rzecznik prasowy ZDZiT. — Postaramy się, by spowolnienie ruchu było przez to jak najmniejsze. Światła na Bałtyckiej zatrzymają ruch jedynie w momencie, gdy pieszy naciśnie przycisk, bądź samochód będzie usiłował skręcić w lewo.

Jeśli chodzi o nowe światła przy samym wiadukcie, to nie wiadomo, czy po zakończeniu prac na ulicy zostaną uruchomione. — Światła wybudowano niejako na zapas, na wypadek, gdy będzie budowana ul. NowoBałtycka — mówi Jerzy Roman. — W tej chwili ma być tu tylko przejście dla pieszych. Zastanawiamy się, czy takim przypadku jest sens uruchamiania tu świateł. Decyzja jeszcze nie zapadła.

Źródło olsztyn.wm.pl