Ulica Wąwozowa zaczęła się rozpadać...

Ulica Wąwozowa zaczęła się rozpadać…

Okazało się, że niebezpieczna dla Wąwozowej jest nie tylko zima i roztopy, ale także wczesne lato i burze. W czwartek była po raz kolejny naprawiana.Ulica Wąwozowa zaczęła się rozpadać…

— Jeżdżę wąwozową codziennie do pracy, jest po prostu szybciej — mówi jeden czytelników. — Z tym, że nie będzie asfaltu, już się pogodziłem, ale grozi nam to, że ta droga się rozpadnie, zanim uruchomią Bałtycką.

Byliśmy na drodze i rzeczywiście, oprócz dziur, które na stałe wpisały się w krajobraz tej ulicy, pojawił się nowy problem. Tam, gdzie woda spływa z drogi do rowów, strumienie wydrążyły żleby, niektóre są głębokie. W rowach zalega piach. Najwięcej uszkodzeń jest na środkowym odcinku Wąwozowej.

Ratusz zauważył problem. — Wykonawca robót został wezwany w ramach gwarancji do naprawy drogi, w tym do uzupełnienia pobocza — mówi Aneta Szpaderska, rzecznik prasowy Urzędu Miasta.

Ekipa remontowa weszła na drogę już w czwartek. Według informacji Urzędu Miasta, stało się to po raz czwarty od momentu oddania drogi do użytku.

— Poprzednia naprawa była dwa tygodnie temu — mówi Romulad Centkowski szef firmy Centbet, wykonawca. — Wyrównywano ją i naprawiano ubytki. Projekt, który wykonaliśmy, był niedopracowany. Pobocza drogi powinny być wysypane czarną ziemia i obsiane trawą, bo nie ma siły, po ulewnych deszczach droga zawsze będzie tak wyglądać i zawsze trzeba będzie ją naprawiać. Od początku zresztą było wiadomo, że droga w takiej postaci dużego ruchu nie wytrzyma bez uszczerbku. Jeśli ma dalej pełnić taką rolę, jak w tej chwili, powinna zostać wyasfaltowana.
Źródło: Gazeta Olsztyńska